Przejdź do treści
Co ugotować?
obiad

Makaron z sosem pomidorowym z koncentratu

Makaron świderki w prostym czerwonym sosie z koncentratu pomidorowego i cebuli, z opcjonalnym czosnkiem i startym serem. Przepis na 4 porcje, około 50 minut.

Za przepis odpowiada Krzysztof Janowski · opublikowano 23 sierpnia 2026 · aktualizacja 25 sierpnia 2026 · jak powstają przepisy

Gotowe w
50 min
Pracy
24 min
Porcje
4 porcje
Poziom
łatwy

tanigarnekpatelniatarka

Makaron świderki w gęstym czerwonym sosie pomidorowym, posypany startym żółtym serem

Składniki

Ile porcji?

Ilości przeliczone na 4 porcje.

  • makaron świderki400 g
  • koncentrat pomidorowy100 g
  • cebulaobrana i pokrojona w drobną kostkę1 szt.
  • czosnekopcjonalnieząbki, obrane i drobno posiekane2 szt.
  • oreganoopcjonalniesuszone1 łyżeczka
  • ser żółtyopcjonalniestarty na tarce o grubych oczkach; sypany na talerze, po około 15 g na porcję60 g
  • wodatyle bierzemy w tej recepturze: litr na każde 100 g suchego makaronu plus 350 ml odlewane do sosu. To wybór konserwatywny, nie wymóg technologiczny — w mniejszej ilości wody makaron też się ugotuje, trzeba go tylko częściej mieszać4,5 l
  • olej roślinny2 łyżki
  • sóltrzy płaskie łyżki do wody na makaron, czyli dwie trzecie łyżki na litr; plus sól do doprawienia gotowego daniado smaku
  • pieprz czarnydo smaku
  • cukier biały1 łyżeczka

Jak to zrobić

  1. 2 min

    Wlej do dużego garnka 4,5 litra wody, wsyp trzy płaskie łyżki soli (dwie trzecie łyżki na litr), przykryj pokrywką i postaw na największym palniku na duży ogień. Tyle wody bierzemy w TEJ recepturze: litr na każde 100 g suchego makaronu, plus 350 ml, które za chwilę odlejesz do sosu. To jest nasz wybór, wygodny i konserwatywny — dużo wody trzyma temperaturę po wsypaniu makaronu i wybacza rzadkie mieszanie. NIE jest to prawo technologiczne: makaron ugotuje się także w trzech litrach, tylko wtedy mieszaj go częściej, zwłaszcza w pierwszej minucie. Doprowadź wodę do pełnego wrzenia — to znaczy takiego, które nie ustaje po zamieszaniu. To zagotowanie, a nie sos, wyznacza tempo całego dania i trwa dłużej, niż się wydaje: orientacyjnie od kilkunastu minut na mocnej indukcji do około pół godziny na słabszym palniku. Nie traktuj tych liczb jako przewidywania dla Twojej kuchni — zależą od mocy pola, średnicy i materiału garnka, temperatury wody z kranu i tego, czy pokrywka przylega. Patrz na wodę, nie na zegar. Kroki 2-4 wykonujesz w tym czasie, a jeśli chcesz czekać krócej, część wody zagotuj równolegle w czajniku.

  2. 3 min

    Obierz cebulę i pokrój ją w drobną kostkę, a obrane ząbki czosnku posiekaj nożem tak drobno, jak potrafisz, i odłóż osobno — czosnek trafia na patelnię później niż cebula.

  3. 5 min

    Rozgrzej olej na dużej patelni i smaż cebulę na średnim ogniu około 4 minut, aż zmięknie i stanie się szklista, ale bez zbrązowienia; dodaj czosnek i smaż jeszcze minutę, cały czas mieszając — przypalony czosnek zgorzknieje, a tego smaku nie da się już z sosu usunąć.

  4. 1 min

    Zmniejsz ogień, dodaj koncentrat pomidorowy i rozetrzyj go łopatką po cebuli z czosnkiem, po czym smaż dokładnie minutę: podsmażony koncentrat traci surowy, metaliczny posmak. Na prawie suchej patelni przypala się jednak błyskawicznie, więc jeśli woda w garnku jeszcze nie wrze, zdejmij patelnię z ognia i poczekaj z dolewaniem.

  5. Gdy woda mocno wrze, odlej z garnka kubkiem około 350 ml wrzątku i odstaw go na bok — w garnku zostaje wtedy około 4,1 litra — a do garnka wsyp makaron i gotuj bez przykrycia tyle minut, ile podaje opakowanie, zwykle około 9, aż kawałek przegryziony w połowie będzie miękki, ale jeszcze lekko sprężysty w środku. Ten krok biegnie równolegle z duszeniem sosu z kroku 6, dlatego nie doliczamy jego czasu osobno.

  6. 9 min

    Wlej odlany wrzątek na patelnię z koncentratem, wsyp oregano i cukier, dopraw pieprzem i duś na małym ogniu 8-10 minut, mieszając co jakiś czas, aż sos zgęstnieje na tyle, że przeciągnięta po dnie łopatka zostawia na moment ślad. Zegar jest tu tylko orientacją, bo tempo odparowania zależy od średnicy patelni i mocy palnika: jeśli po dziesięciu minutach ślad łopatki zalewa się natychmiast, zwiększ ogień do średniego i duś dalej 3-5 minut, mieszając częściej; jeśli odwrotnie — sos zaczyna przywierać, a łopatka odsłania suche dno — dolej dwie, trzy łyżki wrzątku i cofnij ogień. Zanim połączysz sos z makaronem, spróbuj go łyżeczką: koncentraty różnią się kwasowością i stopniem zagęszczenia, więc jeśli czujesz ostrą kwaśność albo surowy, metaliczny posmak, duś sos jeszcze 2-3 minuty i dodaj pół łyżeczki cukru, próbując po każdym dodaniu — przy łagodnym przetworze jedna łyżeczka wystarcza, przy bardzo kwaśnym trzeba półtorej. Soli teraz nie dodawaj: woda z garnka jest już osolona i sos dostał ją razem z wrzątkiem — doprawisz go po spróbowaniu w kroku 8.

  7. 2 min

    Zanim odcedzisz makaron, nabierz z garnka pół szklanki (około 120 ml) wody, w której się gotował — jest gęsta od skrobi i to ona zwiąże sos z makaronem. Dopiero potem odcedź makaron na sicie. Jeśli sos potrzebuje jeszcze kilku minut — a przy rzadkim przetworze albo surowym posmaku potrzebuje — nie zostawiaj odcedzonego makaronu na sicie, bo się sklei: wrzuć go z powrotem do pustego, gorącego garnka, wmieszaj łyżkę zachowanej wody z gotowania i przykryj. Poczeka tak kilkanaście minut bez szkody.

  8. 2 min

    Przełóż odcedzony makaron na patelnię z sosem i wymieszaj; jeśli sos nie okleja każdego kawałka i na dnie patelni robi się sucho, dolewaj odlaną wodę z gotowania po łyżce, aż makaron będzie błyszczący i pokryty sosem na całej powierzchni. Dopiero teraz spróbuj i dopraw solą oraz pieprzem, a na talerzach posyp startym serem żółtym — 60 g starcza na cztery talerze, czyli po jakieś dwie kopiaste łyżki na porcję. Ser trafia na wierzch, a nie do patelni, więc nie rozchodzi się po całym sosie i zostaje wyczuwalny.

    Co zrobić z resztkami — sekcja Przechowywanie i odgrzewanie poniżej.

Przechowywanie i odgrzewanie

Resztki dania

do lodówki ≤ 2 hzjedz w 48 hodgrzej 1 raz

Co zostanie, rozłóż w płaskim naczyniu, schłodź i wstaw do lodówki w ciągu dwóch godzin, zjedz w ciągu 48 godzin i odgrzej tylko jeden raz — aż danie będzie parująco gorące na całej objętości. Między 8 a 63 °C bakterie namnażają się najszybciej, dlatego danie nie stygnie na blacie dłużej, niż musi — nawet jeśli wygląda i pachnie normalnie.

Czym to zastąpić

  • koncentrat pomidorowy → passata pomidorowa

    Passata jest znacznie rzadsza: użyj 450–550 ml i wtedy w ogóle nie odlewaj wrzątku do sosu, a duś go 10-12 minut zamiast 8-10, aż łopatka zostawi ślad na dnie patelni. Przy krótszym duszeniu sos będzie wodnisty i spłynie z makaronu, więc jeśli po dwunastu minutach ślad się zalewa, duś dalej — decyduje ślad, a nie zegar.

  • koncentrat pomidorowy → pomidory krojone z puszki

    100 g koncentratu odpowiada mniej więcej 500–600 g świeżych pomidorów, więc jedna puszka 400 g daje wyraźnie mniej sosu niż wariant podstawowy. Bierz dwie puszki po 400 g — to jest z zapasem, bo pomidory z puszki niosą znacznie więcej wody niż koncentrat i część odparuje. Nie odlewaj wtedy wrzątku do sosu i duś dłużej niż w wariancie podstawowym, rozgniatając pomidory łopatką, aż sos zgęstnieje i łopatka zostawi ślad na dnie patelni. Decyduje ślad, nie zegar — tempo odparowania zależy od średnicy patelni. Ten wariant wydłuża całe danie i zwykle nie wymaga już dolewania wody z gotowania makaronu.

  • makaron świderki → makaron spaghetti

    Sprawdź czas na opakowaniu — spaghetti gotuje się zwykle 1-2 minuty dłużej niż świderki. Świderki trzymają gęsty sos w skrętkach lepiej niż nitki, więc przy spaghetti dolej trochę więcej wody z gotowania, żeby sos był bardziej płynny i oblepił makaron.

  • ser żółty → parmezan

    Jest ostrzejszy i wyraźnie bardziej słony od sera żółtego, więc daj go mniej i koniecznie spróbuj dania z serem, zanim je dosolisz. Ile dokładnie mniej — zależy od parmezanu; zacznij od mniej więcej połowy i dosypuj do smaku.

Więcej albo mniej porcji

Ilości przeliczysz w zakresie od 2 do 6 porcji.

  • Sól i cukier nie skalują się liniowo — dodawaj je do smaku i próbuj sos przed doprawieniem do końca.
  • Woda skaluje się razem z makaronem: litr na każde 100 g suchego makaronu plus 350 ml do sosu. Sześć porcji to 600 g makaronu, czyli 6,5 litra i garnek co najmniej siedmiolitrowy — przy mniejszym gotuj makaron w dwóch turach albo pogódź się z mniejszą ilością wody i mieszaj częściej.
  • Czas zagotowania rośnie mniej więcej proporcjonalnie do ilości wody, bo rośnie energia, którą trzeba w nią włożyć: 6,5 litra potrzebuje około półtora raza dłużej niż 4,5 litra, a 2,5 litra mniej więcej o połowę krócej. To są proporcje, nie prognozy dla konkretnej kuchenki — doliczaj zapas do czasu całkowitego i kieruj się tym, czy woda faktycznie wrze.
  • Dwie łyżki oleju wystarczą także na podwójną porcję sosu — tłuszcz do smażenia zależy od średnicy patelni, nie od liczby porcji.
  • Przy 6 porcjach cebula nie zmieści się w jednej warstwie na małej patelni i zamiast się usmażyć zaparuje — użyj patelni co najmniej 28 cm albo smaż o 3 minuty dłużej.
  • Czas duszenia sosu nie skaluje się liniowo: przy 6 porcjach objętość płynu rośnie z około 450 do 675 ml, a powierzchnia parowania zostaje ta sama. Duś o 4-5 minut dłużej i kieruj się śladem łopatki na dnie patelni, a nie zegarem.
  • Wrzątek odlewany do sosu skaluje się razem z koncentratem: 350 ml na 100 g koncentratu, czyli przy 6 porcjach około 525 ml na 150 g.

Skąd wiemy, że to bezpieczne

Zalecenia bezpieczeństwa, na których opiera się ten przepis, pochodzą z: Postępowanie z resztkami ugotowanych potraw (Food Standards Agency).

Alergeny

W podstawowej wersji: gluten

  • Jeśli dodasz ser żółty → mleko
  • Jeśli użyjesz zamiennika parmezan → mleko

Mogą dołożyć alergeny spoza tej listy: makaron świderki, koncentrat pomidorowy — to produkty złożone, a ich skład różni się między producentami. Przeczytaj etykietę opakowania, którego używasz.

To samo dotyczy zamienników, jeśli po nie sięgniesz: passata pomidorowa, pomidory krojone z puszki, makaron spaghetti.

Ta lista wynika ze składników wypisanych w przepisie, a nie ze składu Twoich produktów. Nie traktuj jej jako potwierdzenia, że dania nie ma w sobie danego alergenu — przy alergii i celiakii decyduje etykieta, nie przepis, a receptura nie jest gwarancją braku śladowych ilości alergenu.

Podobne przepisy

Z tych samych produktów albo w podobny sposób.